Ostatnio niewiele piszemy bo wbrew pozorom jest tu trudniej o internet niz w Ameryce Poludniowej. Zrobilismy sobie troche wolnego od wszelkich atrakcji, poniewaz jest tu tego tak duzo, ze trudno podjac decyzje co, kiedy i w jakiej kolejnosci. Zakochani w tym kraju postanowilismy takze przesunac nasz wyjazd stad o 12 dni. W tej sytuacji Austarlia tez bedzie przesunieta, a Japonia skrocona do pieciu dni. Jestesmy teraz na poludniowej wyspie na samej polnocy - w Nelson. Od piatku pada deszcz wiec chodzimy po miescie (wczoraj mielismy nawet isc do kina :), odpoczywamy w naszym kamperku, odslaniamy nasze panoramiczne okna z widokiem na ocean i przyrzadzamy sobie owoce morza.
Dzis od rana znowu leje, ale zazwyczaj kolo 15.00 sie przejasnia, wiec wybralismy sie na polnoc w kierunku parku narodowego Abel Tasman. Po drodze zatrzymalismy sie niedaleko miasteczka Takaka aby obejzec najczystsze zrodla na swiecie - Pupu Springs. Woda w tym miejscu wyplywa z glebi ziemi i bulgocze na powierzchni rzeki. Jest tak czysta, ze mozna zobaczyc jej dno az do 63m glebokosci. Zielone porosty wygladaly jakby to trawa na brzegu rzeki odbijala sie w jej lustrze.
Stamtad pojechalismy na polnocny wschod do Totaranui - miejsca, ktore przecina szlak Abel Tasman. Ustawilismy nasz 'domek' w bajecznie zielonym zagajniku, zlapalismy po lekkiej przekasce i ruszylismy biegiem na blyskawiczne zwiedzanie Tasman Bay. Bieglismy gestym lasem tropikalnym po wzgorzach, potem po zlotych plazach na ktorych jasne skaly przybieraly wszystkie kolory zachodzacego slonca. To byly najpiekniejsze rajskie plaze, ktore widzielismy w zyciu! Prawdziwie zlote, szerokie i dlugie na kilometr, nad ktorymi zwisa las deszczowy we wszystkich odcieniach zieleni. Moglismy tak biec i biec, jednak jedynym minusem tego bylo to, ze na ten jogging nie wzielismy aparatu fotograficznego.
Chcielismy tu zostac jak najdluzej, ale balismy sie ze ulegniemy zludzeniu, ze mamy bardzo duzo wolnego czasu. Jednak na poludniu jest jeszcze tyle'cudow natury', ze ograniczymy nasz pobyt w tym miejscu jedynie do jutra. Planujemy wyjsc wczesnie rano i isc na 6-cio godzinny spacer wzdluz wybrzeza do puntu w ktorym oddzielaja sie dwie zatoki - Golden Bay i Tasman Bay...
wtorek, 21 czerwca 2011
Pupu Springs i Park Narodowy Abel Tasman
19.06
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz