sobota, 21 maja 2011

Wspinaczka na Chimborazo

Poddanie sie we wlasciwym momencie, tez moze byc zwyciestwem ;) - nie udalo nam sie dotrzec na sam szczyt Chimborazo - 6310m npm, ale wrocilismy cali do Banos!
Piotra wykonczyla choroba wysokosciowa - zawroty glowy i ostre nudnosci, ktore sa jej objawem, byly jasnym sygnalem do odwrotu. Zmeczenie z powodu ciaglej podrozy i bardzo trudne warunki na trasie wspinaczki tez na pewno mialy w tym swoj udzial. Gdybysmy poszli jeszcze 100 m w gore, Piotr prawdopodobnie nie dalby rady zejsc o wlasnych silach...
Razem z nami wyruszylo 6 innych osob. Wszyscy podzieleni na dwuosobowe grupy plus certyfikowany przewodnik. Kazdy powiazany lina. Nikt nie dotarl na szczyt. Tym razem to bylo ponad ludzkie sily. Wyruszylismy z refugio o 23.00 i wspinalismy sie przeszlo 6h po stromych zboczach az w koncu po lodowej grani. Lod byl tak twardy, ze nie dalo sie wbic metalowych rakow ani czekanow. Nad glowami swiecily gwiazdy, daleko na horyzoncie iskrzyly swiatla wiosek przypominajace widok z samolotu, a nad nami unosil sie srogi wierzcholek dawnego wulkanu. Pelni wiary, ze uda nam sie dokonczyc to co zaczelismy - dotarlismy najwyzej ze wszystkich grup - na wysokosc 5750 m.n.p.m.
Chimborazo jest dosc trudna gora - najwieksze wyzwanie stanowi zrobienie wciagu jednego podejscia ponad 1300 m wysokosci, przejscie lodowej grani, a potem osniezonego siodla. Cala wspinaczke nalezy zakonczyc (wrocic do base campu) przed godzina 9 rano, zanim slonce nagrzeje stok, z ktorego schodza niebezpieczne lodowo-kamieniste lawiny. W naszym przypadku aklimatyzacja, ktora mielismy, nie okazala sie wystarczajaca.
Najwyzszy szczyt Ekwadoru nie byl dla nas laskawy, jednak przedstawil nam nowa strone wspinaczki wysokogorskiej. Jest to dla nas kolejne, nowe i bardzo pouczajace doswiadczenie i mimo, iz bylo bardzo ciezko, juz nie mozemy doczekac sie jak wrocimy w kolejne gory. Jedno jest pewne. Po powrocie do Polski chcemy szkolic sie w tym kierunku i poznawac nowe, ciekawe miejsca w Europie. I bez watpienia wrocimy do naszego kochanego Strbskiego Plesa :D !

Szczyt na zdjeciu, na zblizeniu nie jest wlasciwym - to ten po lewej na zdjeciu z daleka.
I jeszcze ciekawostka: Chimborazu jest najwyzszym punktem na kuli ziemskiej mierzac odleglosc od jadra ziemi.