(to jest wpis ktory mial pojawic sie wczoraj ale mielismy maly problem zalacznikami wiec pojawia sie dzis): Witajcie Kochani! Za nami owocny dzien w pelni tego slowa znaczeniu.
Obudzilismy sie tradycyjnie duzo, duzo za wczesnie, bo ponad dwie
godziny przed sniadaniem. Sniadanko cudowne... - pelne swiezych owocow
egzotycznych. Papaja, mango, karambola, melon i inne. Do tego sok ze
swiezo wycisnietych owocow, lekki jogurt i granola z prazonych platkow
owsianych z czekolada. Kawe soczylismy juz w naszym tropikalnym
ogrodzie, gdzie towarzyszyla nam rodzinka malenkich malpek... Chwile
czekalismy, az ktos z naszej rodziny pojawi sie na skypie ale chyba
jednak nie tym razem. W koncu zabralismy manatki i ruszylismy zwiedzac
Rio. Sporo czasu zajelo nam kupno biletow autobusowych do wodospadow
Iguazu (400 reali) oraz do Angra dos Reis (2,5h - 39 reali), skad
przepromujemy sie na wyspe Ihla Grande. Droga do wodospadow wypada nam
8 marca i potrwa 23 godziny. W centrum miasta, gdzie kupilismy bilety,
skosztowalismy lokalnego shake'a z owocow acai z dodatkiem guarany.
Bardzo soczyscie owocowe. Zreszta jak wszystko tutaj, smakuje 100kroc
bardziej niz w naszym zmarznietym kraju...
Mimo leniwego nastroju, dotarlismy na szczyt Pao de Acucar (Glowa
Cukru). Cudowna wycieczka. Piekny widok z gory na cale Rio de Janeiro.
Mielismy szczescie, bo pogoda nam dzis dopisala. Nie bylo zbyt goraco,
nie padal deszcz. Nie bylo tez zbyt wiele turystow... Wyprawe na
posag Jezusa Chrystusa przelozylismy na jutro ;-).
Wracajac do hostelu zatrzymalismy sie w naszej zaznajomionej knajpie
niedaleko aby skosztowac morskich specjalow kuchni brazylijskiej.
Wracajac, ku naszemu zdziwieniu, wypatrzylismy knajpke w stylu
niemieckim, z naszym ulubionym trunkiem - odtruwaczem - Underbergiem.
Tu natomiast ciekawostka - podali nam Brasildenberg czyli to samo
produkcji brazylijskiej. Jeden z trzech niemieckich zalozycieli firmy
wyemigrowal do Brazyli w 1932. Jednak nie tylko to umilalo nam czas...
To tez dobre duchy przywiezione z polski rozweselaja nam kazdy wieczor
:)

