niedziela, 17 kwietnia 2011

Witamy w El Chalten

14.04

Hej! Wlasnie ruszamy na krotki treking. Dzis bedziemy spac pod Cerro Torre, jutro pod Fitz Royem. Mamy cudowna pogode! Swiecie piekne slonce i na niebie nie ma ani jednej chmurki! Juz z samej wioski widac gory. Temperatura jest ok 5C ale dzieki sloncu wydaje sie byc znacznie cieplej. Najwazniejsze, ze nie ma wiatru... El Chalten to taka malenka miescina, ktora zostala zalzona jedynie na potrzeby turystyki. Jest dosc drogo mimo, ze jest koniec sezonu i wiekszosc mieszkancow pozamykala juz swoje hostele i wyniosla sie gdzies do wiekszych miast. Przez to w pozostalych - czynnych jeszcze schroniskach jest mnostwo ludzi i wszyscy siedza sobie na glowach w living roomach. Spanie dostepne jest jedynie w wieloosobowych dormitoriach ze wspolna lazienka. Miasto kiedy przyjechalismy wczoraj (ok 22.00) bylo kompletnie wymarle, wiec moglismy szukac wolnych miejsc do spania chodzac po samym srodku wielkiej avenidy (ulicy). W wiekszosci domow bylo juz ciemno. Udalo nam sie znalezc jakis dwuosobowy, skromny pokoik w przydroznym, bardzo mizernie wygladajacycm hostelu. Pewnie ze wzgledu na swoj wyglad i psy szczekajace przed wejsciem odstraszyl innych gosci, jednak z korzyscia dla nas. O tym jak bylo na trekkingu napiszemy juz w autokarze w drodze do El Calafate czyli 16 kwietnia wieczorem. Bedziemy mieli wtedy troche wiecej czasu. Na miejsce dojedziemy ok 21.30 i jak znajdziemy spanie z wi-fi to wrzucimy opis na bloga. Dzis z samego rana tez udalo nam sie kupic bilety na samolot do Santiago de Chile. Ogolnie wyszlo, ze przed nami teraz troche wiecej przemieszczania sie. A wiec sprawa wyglada tak: 16.04 wieczorem jedziemy do El Calafate. Stamtad rano 17.04 jedziemy do Puerto Natales skad znowu tego samego dnia popoludniu ruszymy do Punta Arenas. Prosto z dworca pojedziemy na lotnisko skad o 23.10 mamy samolot do Santiago de Chile. Tam wyladujemy o 2.40 nastepnego dnia i jak wszystko dobrze pojdzie to ok 9.00 wsiadziemy w 24 godzinna podroz autokarem do San Pedro de Atacama.
A wiec do uslyszenia za jakis czas! Ciao amigos!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz